Część 11: Kraków 21 XI 1999 Polecenie >> środa, 6 grudnia 2006 12:21:53
- Przez te wszystkie lata, żyjąc w twoim cieniu nauczyłam się niczemu nie dziwić.
- Tak więc i propozycja Rostowa nie powinna cię zbyt zaskoczyć – jego palce zacisnęły się mocno na jej karku. – Pojedziesz do niego teraz – drugą dłonią wciąż głaskał jej biodro – i grzecznie wysłuchasz tego co ma ci do powiedzenia. Oczywiście zgodzisz się na wszystko co ci powie.
- A jeśli się nie zgodzę? – ból stawał się coraz bardziej nieznośny.
- Nie przyjmuję do wiadomości, że mogłabyś mu odmówić. – uścisk zelżał, znów stał się czuły. – Spiesz się, nie możemy pozwolić, żeby Książe czekał. – jego palce przesunęły się w górę, wzdłuż podbródka, muskając jej wargi. – Spiesz się – powtórzył.
Uwolniła się z uścisku i spojrzała na niego bez słowa. Zsunął okulary przeciwsłoneczne, miał jadowicie żółte tęczówki. Zmierzył ją wzrokiem, pełnym pogardy a potem odwrócił się i poszedł wzdłuż rzeki.
Miała ochotę krzyczeć.

_________________________________________________________

Otworzyła oczy i zamknęła je na powrót. Wypowiedź Rostowa stawała się coraz bardziej monotonna. Meritum sprawy wyjaśnił już godzinę temu, teraz tylko po raz kolejny powtarzał to samo. Czekała spokojnie tak jak kazał jej Galrad, uśmiechając się co jakiś czas do Księcia.
- Uważam, że jako członkini klanu Niezależnego nie będziesz zwracała zbytniej uwagi w Mexico City, rozumiemy się prawda? – Rostow świdrował ją przenikliwym wzrokiem. Wilga już po raz kolejny tego wieczoru pokiwała głową, wyrażając pełne zrozumienie jego słów. – Zależałoby mi również, aby przesyłka pozostała nietknięta, inaczej mogłaby stracić swoje... -zawahał się – ...właściwości.
- Rozumiem – doskonale rozumiała, że jeśli otworzy skrzynię, która stanowi teraz element przetargowy, nie doczeka kolejnej nocy.
- Oczywiście chciałbym cię wynagrodzić za ten trud – kontynuował Rostow. Wytężyła słuch, o kwestii ewentualnych profitów jeszcze nie wspominał – Pan Galrad raczył poddać mi pewną sugestię...-zawiesił głos czekając na jej reakcję.
- Jaką sugestię? – zapytała zastanawiając się jaką politykę teraz uprawia jej mentor.
- Powiedział, że chciałabyś prowadzić własne Elizjum. Oczywiście wiem, że tobie samej byłoby trudno. Postanowiłem, zatem ofiarować ci prawo do dwóch ghuli - Jego spojrzenie przenikało ją na wskroś. Wilga zamarła nie wiedząc co się dzieje. Nagła hojność Księcia nie wskazywała niczego dobrego. – Czy takie warunki ci odpowiadają?
- Tak – wydusiła z siebie całkowicie zaskoczona.
- Zatem czekam na rezultaty. Przyślę do ciebie gońca ze wszystkimi niezbędnymi dokumentami.
- Będę czekać – powiedziała. Powoli uniosła się z krzesła. – Do zobaczenia.
- Mam nadzieję, że wkrótce.
Wyszła na korytarz, dudniło jej w uszach. Dźwięk do złudzenia przypominający tętno, towarzyszył jej aż do wyjścia. Czyżby zadanie było, aż tak trudne, że Rostow oferował jej tyle za jego wykonanie. Czy Galrad po prostu chciał się jej pozbyć, wysyłając do Meksyku? Tak czy inaczej nie było już odwrotu, Jeżeli nie pojedzie zginie, czy to z ręki Rostowa czy Galrada. Jeżeli pojedzie istnieje chodźby nikła szansa, że może się jej uda...


Sugestie? Skoro dotarłeś aż tutaj...
Dodaj komentarz




6 komentarzy

.mylog.pl :: czwartek, 7 grudnia 2006 12:59:01
83.5.110.184

Tak dawno nic nie pisałaś, że aż pogubiłam się w całej tej historii... Ale od czego jest dział "archiwum" :P

Posiadanie elizjum hmmm... jakoś nigdy szczególnie moje postacie o tym nie marzyły, uwazałam to za zbyt wielki kłopot. (przy czym Shanie niemal "wepchnęli" w ręce ruinę elizjum i musiała się nią zajmować...) W dodatku, nie ma nic w zamian... dlatego zastanawia mnie jak potoczą się dalsze losy bohaterki.  Myślę, że to zadanie będzie trudniejsze niż można się spodziewać. Przecież oferują jej, w zamian za jego wykonanie, nie lada prezent...
Rostow natomiast wydaje mi się dość przerażającą postacią. Te jego gesty... napawają mnie dziwnym niepokojem...

I na koniec informuje, że Abyss i Lajla to jedno :P Zakończyłam chwilowo prowadzenie tamtego bloga i piszę inną historię. Po jej zakończeniu zajmę się opowiadaniem o Shan i Iruzu... Zresztą, jak masz ochotę to prześledź kolejne losy bohaterów mojego nowego opowiadania.  Pewne już znane osoby się w nim pojawią...

.mylog.pl :: poniedziałek, 11 grudnia 2006 00:17:13
83.143.211.130

Jeśli mam być szczera, też nie uznałbym posiadania Elizjum za nagrodę. O nie. To może spowodować kolejne kłopoty...
Za krótkie fragmenty! Tak rzadko piszesz, a potem tylko tyle... A ja chcę więcej i więcej! nyo!
Ach, robisz błędy w zapisie dialogów. Czasem piszesz małe litery zamiast dużych. A kiedy po myślniku nie ma nic pokrewnego do "mówić" to traktujemy to jako nowe zdanie. I jako takie musi być rozpoczęte dużą literą.
Koniec wymądrzania sie, uciekam.

Ps. U mnie nowa część.

:: czwartek, 14 grudnia 2006 13:38:10
Adres ukryty

W prawdzie wznowiłam pisanie na Abyss, jak już zauważyłas, ale nie wiem, kiedy pojawi się historia Shan i Iruzu. Póki co umieściłam inne opowiadanie, a raczej jego fragment. Ale doczekasz się :P

szept-wiatru szept-wiatru.mylog.pl :: sobota, 16 grudnia 2006 09:44:03
87.206.234.22

'Zależałoby mi również aby przesyłka pozostała nietknięta...' HA! xD (ma radoche, że znalazła błędzik) interpunkcja! prze aby przecinek! ;D (głupol ze mnie xd)

'Powiedział, że chciałabyś prowadzić własne Elizjum, oczywiście wiem, że tobie samej byłoby trudno więc otrzymasz także prawo do dwóch ghuli...' taka mała dugestia na następny raz -> lepiej byłoby to rozbić na dwa ładniejsze zdania.

ale i tak ładnie :}

wampirze-zycie wampirze-zycie :: niedziela, 17 grudnia 2006 19:22:46
213.76.7.218

ehm... ja jestem głupia... co to jest elizjum? chyba się nie orientuję...;( ale notka ciekawa, chociaż musze przyznać, że paru rzeczy nie rozumiem...

.mylog.pl :: niedziela, 31 grudnia 2006 13:52:17
83.8.183.179

A ja wiem co będzie ,a nie powiem. A co na nią Mu taki zły , znowu nie nauczył się obsługi pilota ?? Pora mu kupić pokojówkę ... aha zapomniałam od czego jest Insi .

Z niedalekiej przyszłości :
Pukanie to dźwi, Wilga otwiera
"Garlad przysyła swojego psa"
Insi oddaje smycz do ręki Wilgi

:-) lol

Strona Główna








Autorka

Ulubiony?










Lay & text & poetry : possession
Picture from National Geographic
Brushe:
Ancient Secrets